"To te p........klechy, które wywołały Rewolucję..." - relacje Państwo - Kościół w pierwszych latach Rewolucji Francuskiej - ciąg dalszy.
![]()
Do podjęcia tematu stosunków państwo - Kościół w czasach Rewolucji Francuskiej skłoniło mnie.......występienie Palikota w programie TVN "Teraz My". Polemizując z prof. Staniszkis Palikot użył mniej więcej takiego sformulowania: (...) Pani, taki oświecony umysł a popiera Kaczyńskich ? (...) Oczywiście nie przywoływałbym tej politycznej kreatury za jaką uważam Palikota, gdyby nie głęboki podtekst tego stwierdzenia, zauważony już przez Augustyna z Hippony w "Państwie Bożym". Oto naprzeciw siebie dwa światy, dwa Państwa - w jednym Suwerenem i żródłem praw jest sam człowiek, w drugim to immanentno-transcendentny Bóg jest Władcą wszytkiego i źródłem praw. Uprościłem, jednak historia pełna jest różnych odcieni tego sporu, fundamentalnego dla rozumienia świata i dokonywanch wyborów. Ten spór to także spór o wizję Polski.
W najbardziej i najmniej znany sposób spór ten ujawnił się w pierwszych latach Rewolucji Francuskiej. Sądzę, że nie zrozumiemy tej stygmatyzującej dzieje wspólczesne serii wydarzeń jeśli nie spojrzymy na przemianę postaw głównych aktorów tamtych wydarzeń rozchodzących się stopniowo na dwa, odtąd dramatycznie i na zawsze oddalone obozy.
W kolejnych odcinkach, (publikowanych w miarę moich skromnych mozliwosci czasowych) postaram się pokazać zainteresowanym Czytelnikom kulisy tragicznego konfliktu Kościoła francuskiego i Państwa w stanie wrzenia rewolucyjnego. Dokonam tego analizując najważniejsze wydarzenia i dokumenty. Ich odblask można zauważyć we współczesnych polemikach min. lewicy z prawicą....
Bibliografię do tego opracowania podam na końcu opracowania. Zapraszam!
Rola Kościoła francuskiego u schyłku Ancien Regim'u i w początkach przemian rewolucyjnych - euforia zmian i nadziei.
Przypomnienie - Sytuacja we Francji wiosną 1789 roku:
Rządy absolutne: Ludwik XVI i Maria Antonina- wzrost niezadowolenia społecznego
Ustrój feudalny: Trzy Stany
Wpływ ideologii Oświecenia
Nowa, świadoma klasa: burżuazja
Lata 70-te - kryzys po latach prosperity - bezrobocie, bankructwa manufaktur, kryzys finansów (dymisje Neckera)
Klęski naturalne (1787-1789)
Wojna siedmioletnia (1756 - 1763)
Zgromadzenie Notabli 1787 - odmowa opodatkowania
Zwołanie Stanów Generalnych 1789 - (ostatni raz w 1614)
Przypomnienie - kryzys finansów - Francja w 1789 roku:
Według historyków francuskich jedynie miasto do 20 000 mieszkańców było w stanie zaspokoić swoje potrzeby żywieniowe wykorzystując produkcję rolną regionu bez uciekania się do masowego importu. Populacja Paryża liczyła około 600 000 osób. Oto konieczne zasoby wyżywienia (miesięczne) dla 600 000 mieszkańców stolicy Francji w 1789 roku: 350 000 baranów, 120 000 cieląt, 80 000 wołów, 40 000 świń. Niech nas zatem nie dziwi, że to własnie to miasto stało się zarzewiem wielkich niepokojów spolecznych tego czasu.
Oto inne przykładowe wartości dla zobrazowania sytuacji ekonomicznej kraju:
Wartość i przelicznik pieniądza (źródlo Wikipedia):
1 luidor = 48 liwrów
1 ludwik = 8 talarów
1 talar = 3 liwry
1 liwr = 20 sous (utrzymana do 1940 roku)
1 sous =20 denarów
7500 liwrów - wpłata ambasadora USA Thomasa Jeffersona za wynajęcie na rok budynku na ambasadę w 1785 roku
Wartość pensji robotnika (z Chartres):
1700 rok = 7,3 kg chleba ,
1789 rok = 4,3 kg chleba ≈ 80 sous ≈4 liwry
w roku 1764 dług państwowy - 2 350 000 000 liwrów
Cena naszyjnika z 650 diamentów z "afery naszyjnikowej": 1 500 000 liwrów
Zanim pochylimy się nad wartkim nurtem zmian rewolucyjnych we Francji końca XVIII wieku musimy przede wszystkim zdać sobie sprawę, że mimo kryzysu gospodarczego, który w tym czasie trawił "la douce France", francuski Kościół katolicki pozostaje potęgą. 139 biskupstw (obsadzonych 135) zorganizowanych w 18 prowincji kościelnych i 16 metropolii obsługuje ponad 122 000 osób uznawanych za duchowne, którym pomaga dalsze 160 000 osob w służbie Kościoła. W kraju liczącym w przededniu szturmu na Bastylię około 27 milionów mieszkańców 1 duchowny przypadał na 386 osób (bez wyświęconych zakonników)! W Polsce ta proporcja wynosi obecnie 1 duchowny na 1364 osoby. Ponieważ w tamtym czasie "świecki" nie posiadał w Kościele żadnej autonomii ta "armia" ludzi Kościoła odgrywa bardzo istotną rolę. Tym bardziej, że mniejszość protestancka stanowi tylko 2,5% populacji francuskiej, a wspólnota żydowska ledwo 0,25%.
Faktem godnym uwagi jest ogromne bogactwo ekonomiczne Kościoła Francji - do niego należy 10% ziemii uprawnej. Jeżeli dodamy do tego dochody z "dziesięcin" otrzymamy okolo 180 - 200 milionów liwrów rocznie ( 1 liwr = 3,77$). Jako stany uprzywilejowane, Stan Pierwszy i Szlachta byli zwolnieni z płacenia podatków. Jednak Kościół wpłacał rocznie do kasy Ministra Finansów tzw. zwykłą dziesięcinę w wysokości 500 000 liwrów oraz, od czasu do czasu, dar gratisowy (donum gratuitum) oceniany na jakieś 4 250 000 liwrów rocznie.
Pomimo znacznej siły ekonomicznej stan duchowny nie stanowił bynajmniej jednolitej, solidarnej warstwy szczegolnie pod względem znaczenia. Gazeta z Leyde przynosi nam taką oto relację z procesji z Najświętszym Sakramentem w dniu otwarcia Stanów Generalnych 1789:
"Wydawało się naturalnym, że biskupi będą szli, jeśli nie razem z innymi deputowanymi kleru, to przynajmniej tuż za nimi, tak jak książę Orleanu dał im przykład idąc razem ze swoim stanem. Stało się jednak inaczej: prałaci w żaden sposób nie chcieli zgodzić się na przyjęcie takich oznak równości. Przy wyjściu z kościoła Notre-Dame okazało się, że jest jakieś opóźnienie, luki w procesji. Wzmagały się głośne szepty. Mistrz Ceremonii przebiegł wzdłuż procesji i zaraz oczom zdumionych widzów okazało się, że pojawiła się belka oddzielająca pierwszych pasterzy Kościoła od ich podwładnych. Biskupi powrócili do kościoła. Wtedy chór oraz muzycy królewscy wyszli przed nich (sic!) i oddzielili ich już zupełnie od zwyklego kleru."
Zła wola, wpływ instytucji politycznych nie tłumaczą należycie pierwszej przyczyny tego bałaganu na procesji. Musimy zdać sobie sprawę z istnienia "reżimu-przywilejów" jako takiego. Zastąpił on pierwotną wspolnotę "dóbr Kościoła" czyniąc z nich najpierw "dobra kleru", a w końcu mozaikę zlaicyzowanych dóbr i tytułów kościelnych. Rzeczywiście kler francuski dzielił się na dwie odrębne klasy, których status materialny i społeczny był radyklanie odmienny. Ogólnie rzecz biorąc klasę pierwszą tworzyli reprezentanci szlachty i "dobrej burżuazji" (136 arcybiskupow i biskupów) zgrupowani w kastę episkopalną prowadzącą tryb życia wielkich panów. Zgodnie z postanowieniami konkordatu z Bolonii z 1516 roku to król Francji mianował biskupów i opatów. W XVIII wieku ten ostatni stanął przed wyzwaniem wspierania zubożałej i bezrobotnej szlachty z powodu błędow poprzedników. W konsekwencji warstwa szlachecka nie gardzi benefitami oferowanymi przez Kościół. Niektóre biskupstwa, zajmowane przeważnie przez reprezentantów tych samych rodzin skończyły jako część ich majątków. Na przykład w 1789 w episkopacie moglismy znaleźć dwóch Rohan'ów i trzech La Rochefoucauld'ów. Na 136 arcybiskupów i biskupów około tuzina posiada rodzinę na innych stolicach biskupich. "Episkopat A.D. 1789 to episkopat kuzynów". Oprocz urodzenia znajdujemy równiez inne kryterium podziału kleru: stopień zamożności. Tytułem przykładu: dochody arcybiskupa Cambrai dochodziły do 200 000 liwrów rocznie a te biskupa Strasburga, kardynała de Rohan (afera naszyjnikowa), dochodziły do 450 000 liwrow, do czego nalezy doliczyć następne 800 000 z jego majątków w Alzacji. Rzeczywiście kardynał Le Rohan wiódł życie księcia. W swoim pałacu mógł gościć 700 osób jednoczesnie, w jego stajniach chroniło się 180 koni. Byłbym jednak niesprawiedliwy, gdybym pozostawił taki obraz biskupów Francji w oczach Czytelnika - znakomity znawca tematu M. Żywczyński wyraża się jasno: w tym szacownym gronie znalazło się nie więcej niż 12-18 czarnych owiec (leniuszki i nie za bardzo lubiacy swoje biskupstwa to min.: Talleyrand-Perigord, Rohan, Lomenie de Brienne, de Jarente, La Font de Savine, Dillon). W znakomitej większości biskupi byli godni sprawowanych funkcji. Poza kilkoma, jak Lomenie de Brienne, który na wieść o śmierci arcybiskupa Paryża w 1781 roku ostrzył sobie zęby na tak intratną posadę i niestety usłyszał od Ludwika XVI: "Przydałoby się, aby przynajmniej arcybiskup Paryża wierzył w Boga" większość biskupów reprezentowała wysoki poziom formacji duchowej.
Poza biskupami istniała oczywiście ogromna grupa, i ta nas tu bardziej interesuje, proboszczów i wikarych stykających się na codzień z wiernymi. W 1789 roku biskupi francuscy zarządzali blisko 60 000 proboszczów, wikarych nie licząc. Niestety proboszczowie, szczególnie wiejscy, żyli tak samo jak i ich wierni, na skraju ubóstwa. Rekrutowani przeważnie ze Stanu Trzeciego osiągali dochody rzędu 800 - 1500 liwrow rocznie. Cechował ich, co jest dla nas bardzo ważne, ten sam styl życia i roszczenia (Cahiers de doleances) co Stan Trzeci. I jeszcze coś bardzo ważnego: ciekawość świata i świadomość swoich praw.
W sumie na 122 000 duchownych, aż 95 000 stanowili beneficjenci - ta liczba znacznie przekraczała możliwość i potrzebę zatrudnienia. odbije się "czkawką" kiedy czas się wypełni.
W skrócie: uprzywilejowana pozycja Kościoła w przede dniu szturmu na Bastylię:
Wyłączność na formację szkolną młodzieży
Odpowiedzialność wyłącznie przed kodeksem prawa kanonicznego
Od 1685 roku wyłączność na prowadzenie rejestrów publicznych i sprawowanie kultu
Zakaz apostazji - surowe kary
Uroczysta przysięga ochrony Kościoła przez króla podczas aktu koronacji
Ścisły związek monarchii z ołtarzem
Król Francji - "chrystos, rex Francorum est quidam deus corporalis" od czasow sakry Pepina Krótkiego Gallikanizm polityczny - autonomia kościoła lokalnego przy uznaniu autorytetu duchowego papieża
Konkordat Boloński z 1516 - król nominantem biskupów i opatów. (1762 rok - rozwiązanie zakonu jezuitów, lata 1768 - 90 rozwiązanie 9 kongregacji na podstawie konkordatu, przy współudziale króla.)
W zamian za konkordat: zobowiązanie króla do obrony Stolicy Piotrowej przed ekstremistami. Skutek: nieustanne ataki zwolenników Oświecenia i jansenistów.
Kościół francuski w 1789 roku to Kościół, który skutecznie opiera się zewnętrznym zagrożeniom. Religia ludowa pozostaje głęboko zakorzeniona; różne ceremonie, procesje stanowią główne święta jednoczące orgnizm społeczny pod sztandarami kleru. Jedynym niebezpieczeństwem dla "być albo nie być" wydaje się być głęboki podział ekonomiczny i społeczny wewnatrz samego kleru.
Wkrótce: zwiastuny rewolucji, chronologia zdarzeń, główni aktorzy, pierwsze zmiany w stosunkach Państwo - Kościół. Zapraszam !
Komentarze
-
-
historia magister vitae
Łukasz Korwin 16.06.2010, 20:08
zaloguj się aby komentować



ciekawie sie zaczyna