"To tyle, po co mieszać?"
![]()
Abdurrahman Wahid (1940-2009)
30 grudnia odszedł wielki człowiek, którego wizjonerskie podejście do polityki i próby prowadzenia dialogu między religiami, uczyniły z niego jednego najbardziej poważanych indonezyjskich intelektualistów i, jednocześnie, jednego z najbardziej kontrowersyjnych duchownych muzułmańskich.
Urodzony w 1940 roku Abdurrahman Wahid, o którym zazwyczaj poufale mówi się Gus Dur, był przewodniczącym największej organizacji muzułmańskiej w Indonezji, Nahdlatul Ulama. NU liczy 40 milionów członków, jest zatem również największą organizacją muzułmańską na świecie. Za czasów dyktatury generała Suharto, Abdurrahman Wahid był jednym z czołowych opozycjonistów. W 1999 roku został czwartym prezydentem Republiki Indonezji.
Najbardziej znanym cytatem z Gus Dura są słowa "to tyle, po co mieszać?" (gitu saja, kok repot?), często kończył nimi różne debaty, które według niego nie miały sensu.
W ciągu niecałych dwóch lat swojej prezydentury zdążył wzburzyć przeciwko sobie nie tylko opozycję, ale i swój rząd i doradców. Do jego odwołania doprowadziły przede wszystkim partie muzułmańskie oraz posłowie związani z wojskiem.
Próby pojednania wszystkich religii i chęć złożenia oficjalnej wizyty w Izraelu, zapewniły Gus Durowi wrogość konserwatywnych przywódców muzułmańskich, którzy liczyli na to, że pod rządami przywódcy Nahdlatul Ulama, Indonezja przeistoczy się w republikę islamską. Takich planów Gus Dur nie miał. Z drugiej strony usiłował ograniczyć wpływy wojskowych w polityce i doprowadzić do ich rozrachunku z przeszłością, przede wszystkim okresem rządów Suharto, kiedy z rąk armii straciły życie setki tysięcy obywateli Indonezji. W 2001 roku, mimo wcześniejszego oczyszczenia z zarzutów, Gus Dur został zdymisjonowany wskutek afery finansowej. Wielu komentatorów twierdzi, że usunięto go z urzędu, żeby powstrzymać procesy grupy indonezyjskich wojskowych oskarżanych o ludobójstwo.
foto: http://www.tempointeraktif.com
Komentarze
-
-
Koledzy dziennikarze mówili mi, że tak...
On chyba od urodzenia nie widział na jedno oko. Dziesięć lat temu miał wylew i przestał widzieć na drugie. Wcześniej musiał coś widzieć, bo w końcu bielge (naprawdę w sensie biegle) znał co najmniej pięć języków :).
Natalia Laskowska 07.01.2010, 22:31
zaloguj się aby komentować



Ciekawa postać. Naprawdę był niewidomy?