wesołe jest życie staruszka
![]()
Po audycjach przyszła pora na słowo pisane. Nie o zimie , nie o pracy , nawet nie o Polakach na emigracji. Tym razem o pewnym wesołym starszym panu z RPA
WESOŁE JEST ŻYCIE STARUSZKA
Gdy wpadłem na pomysł napisania artykułu o moim znajomym chciałem zmienić mu imię i nazwać go pan Henio . Niestety to imię nie pasuje do czarnoskórego obywatela RPA , ale zarówno kolor skóry bohatera , jego wiek jak i różnice kulturowe z tym związane odgrywają w tej historii pewne znaczenie.
Przez dziesiątki lat Wielka Brytania była mocarstwem kolonialnym władającym połową świata. Czasy się zmieniły i teraz obywatele połowy świata zjeżdżają na wyspy w poszukiwaniu lepszego życia. Właśnie z takiego powodu na Wyspach zjawił się wraz z żoną Ignesias , przez kolegów i znajomych zwany Igi. Żyli tak sobie spokojnie kilka lat , ona pracowała w szpitalu jako pielęgniarka , on w fabryce samochodów. Pewnego dnia z RPA przyszła wiadomość o śmierci ojca żony mojego przyjaciela. Nie było rady para zadecydowała o powrocie pani do Afryki i mój przyjaciel został sam . Wtedy dopiero poznałem prawdziwe oblicze Ignesiasa .
POMÓŻ MI PRZYJACIELU
Gdy zwrócił się do mnie z prośba o pomoc w założeniu poczty e-mail , chętnie się zgodziłem . Facet po sześćdziesiątce nie musi przecież znać się na komputerach a dla mnie to 5 minut roboty pomyślałem . Spotkaliśmy się w bibliotece , gdyż tam z Internetu można korzystać za darmo . Z pocztą tak jak przypuszczałem poszło łatwo , Igi podawał hasła , oraz dane , ja wypełniałem odpowiednie rubryki.
-To wszystko ?- spytałem kiedy prace była zakończona
-Teraz wejdziemy na tą stronę - powiedział podając mi kartkę na której zapisany był adres portalu randkowego w UK
Zdziwiło mnie to troszkę bo uważałem mojego znajomego za spokojnego faceta , który czas uganiania się za spódniczkami ma już dawno za sobą. Jednak nie wypadało odmówić i zabrałem się za przeszukiwanie wskazanej przez Igiego strony. Trwało to kilka minut , przeglądaliśmy dziesiątki ofert pań , szukających partnerów na krótsza lub dłuższa znajomość.
- Tą chce - ożywił się mój przyjaciel , gdy na ekranie pojawiła się twarz 58-letniej pani, która bez ogródek w rubryce cel znajomości napisała sex.
Pozostało zalogować się uiścić odpowiednią opłatę za możliwość korzystania z serwisu , by cała operacja została zakończona sukcesem.
ZDJĘCIA , LISTY , SPOTKANIA
Myślałem , że na założeniu profilu i poczty się skończy , niestety czas pokazał jak bardzo się myliłem . To nie był koniec , to był początek. Na następnym bibliotekowym spotkaniu Igi poprosił mnie o wysłanie kilku następnych odpowiedzi na oferty , oraz bym umieścił jego zdjęcia na portalu , bo 58- latka w odpowiedzi na list stwierdziła , że trudno się umawia z osobą której nie widzi się twarzy. Co było robić następne dwie godziny upłynęły na wyszukiwaniu pań, wybieraniu zdjęć , na których „ czarnoskóry Cassanova” wyglądał najkorzystniej. W sumie odpowiedzieliśmy na ogłoszenia 10 pań z pólnocno-wschodniej Anglii. Następnym krokiem było odpowiadanie na listy , bo aż 7 z wybranych pań wyraziło chęć spotkania z moim przyjacielem.
- No chyba na spotkaniu to już nie będę Ci potrzebny- powiedziałem gdy wychodziliśmy z biblioteki
- Nie , z kobietami to umiem sobie radzić - odpowiedział Igi i pożegnaliśmy się.
Minęło dwa tygodnie w ciągu których miałem spokój z wizytami w bibliotece. Pewnej soboty w słuchawce znów usłyszałem znajomy głos . Umówiliśmy się na poniedziałek na kolejną „ sesje internetową”.
- Igi i jak tam Twoje miłosne podboje- spytałem widząc smutną minę przyjaciela-czyżbyś dostał kosza od tych pań i teraz szukamy nowych?
- Nie , nadal pisze z trzema a z dwoma jestem już po pierwszej randce , ale wiesz poszukamy jeszcze innych pań
- Słuchaj Igi , musze Cię o to spytać , czy nie uważasz że to nie fair spotykać się z kobietami , przecież jesteś żonaty . Nie myśl że chcę Cię oceniać . Rozumiem , jesteś samotny , żona daleko a facet potrzebuje kobiety , ale spotykanie się z tyloma kobietami to już chyba przesada
- Nic nie rozumiesz Cezar . U nas w kraju tak jest , że mężczyzna ma żona jedną taką legalną i inne „ tradycyjne żony”. Nawet nasz prezydent ma 4 takie żony.
- No wiesz w Europie takie kobiety nazywa się to kochankami.
Zaczęliśmy dalsze poszukiwania i odpowiedzieliśmy na anonse pięciu pań. Tym razem postanowiłem przyjrzeć się bliżej kim interesuje się mój przyjaciel. Były to panie w wieku od 52- 58 lat , szukające romansów. Najbardziej zdziwił mnie jednak fakt , że większość pań była dobrze wykształcona . W albumie Ignesiasa były nauczycielki , lekarki czy urzędniczki. Wiedząc , że właściciel profilu skończył jedynie szkołę zawodowa i nie miał rozległej wiedzy na temat kultury , sztuki , czy innych dziedzin życia, którymi jak mniemałem zainteresowane powinny być wykształcone Angielki, cisnęło mi się na usta podstawowe pytanie : Co one w nim widzą?
- Nie pomyśl ,że jestem wścibski - zacząłem z pewną nieśmiałością- ale jak właściwie przebiegają takie randki?
- Dużo spacerujemy, rozmawiamy o życiu, wiesz , samotność to straszne uczucie i człowiek od czasu do czasu potrzebuje czyjejś bliskości. Teraz w sobotę wybieram się do Blackpool z Ali by przejechać się na największej w Europie kolejce górskiej.
- Wow! To ty romantyk jesteś ! Nie podejrzewałem cię o takie pomysły !
- Nie jestem romantyk , jestem samotnym facetem po sześćdziesiątce , to wszystko.
TRUDNE PYTANIE NA POŻEGNANIE
Mijały kolejne dni , od czasu do czasu widywałem kolegę z różnymi paniami u boku i już zdążyłem się przyzwyczaić do tego , że żadna znajomość nie trwa dłużej niż dwa ,trzy tygodnie. Wizyty w bibliotece się skończyły i myślałem , że już niczym mnie Igi nie jest w stanie zaskoczyć. Myliłem się i tym razem.
Po jednym z weekendów spędzonych z kolejna panią poznaną na „Senior Dating” zadzwonił do mnie. W jego głosie wyczułem lekkie zakłopotanie. Tym razem zaproponował byśmy spotkali się w pubie przy piwie. Dopiero trzecie piwo rozwiązało mu język.
- Mam do ciebie intymne pytanie… - zaczął - chodzi o sex a właściwie o pewien rodzaj miłości
- No mówże o co chodzi przecież nie jesteśmy dziećmi - usiłowałem dodać mu odwagi
- Chodzi o miłość francuską , czy w stosunkach między białymi kobietami i białymi mężczyznami jest to naturalne? Bo wiesz u mnie w kraju takie praktyki są niedopuszczalne a ja chciałbym spróbować jak to jest i boje się zaproponować.
- Spokojnie możesz to zaproponować i uwierz mi nie zgorszysz tym swojej partnerki . Tu w Europie jest trochę inne podejście do tych spraw , powiedzmy że jest ono bardziej swobodne niż w Afryce. Widzisz my nie rozumiemy jak można mieć wiele żon, a nader wszystko jak te żony godzą się na ich wzajemne współistnienie , wy natomiast macie inny pogląd na to co dzieje się w sypialni.
Życie pisze różne scenariusze. W parę miesięcy po wyjeździe żony i przeżytych kilkunastu romansach Igi otrzymał wiadomość ,że w RPA zmarł jego wuj , zostawiając mu znaczną kwotę pieniędzy. Mój kolega zadecydował o powrocie do domu i założeniu tam własnej firmy , bo odkąd władze w jego kraju przejęli czarnoskórzy obywatele sytuacja diametralnie się zmieniła i teraz rząd wprowadza wiele zachęt dla ludzi chcących pracować na własny rachunek. Jednak mój kolega nie byłby sobą gdyby przed powrotem nie skorzystał jeszcze raz z uroków lżejszej formy europejskiego życia.
Znajomy wrócił do swojego kraju , a ja pomyślałem jaka nauka płynie z tej historii , bo nie jest to tylko historia człowieka , który szuka erotycznych lub innego rodzaju wrażeń, to historia człowieka , który walczy z wszechogarniającą emigrantów samotnością . Każdy ma swoje sposoby na pokonanie tego uczucia , jeden ucieka w prace , inny szuka zapomnienia w alkoholu , a jeszcze inny jak mój przyjaciel szuka ukojenia w ramionach coraz to innych kobiet i nie ma znaczenia czy pochodzi się z Europy , czy z Afryki . Szerokość geograficzna nie ma tu nic do rzeczy , bo ludzkie uczucia rządzą się swoimi prawami.
Komentarze
zaloguj się aby komentować


