... wiecznie żywy? Spór o Lenina
![]()
Goodbye Lenin
W czasie, gdy komuniści obchodzili osiemdziesiątą siódmą rocznicę śmierci swojego wodza Lenina, deputowani z partii rządzącej w Rosji szykowali projekt „Goodby Lenin”- portal, na którym internauci głosowali w sprawie przeniesienia na cmentarz ciała Władimira Ilicza.
Na portalu zorganizowanym przez przedstawicieli Jednej Rosji udział w głosowaniu wzięło ponad 200 tys. internautów. Spośród nich 70 procent opowiedziało się za propozycją wyniesienia Lenina z mauzoleum na Placu Czerwonym i pochowania go.
Z inicjatywą przeniesienia ciała wodza wystąpił deputowany Władimir Medinskij, który fakt utrzymywania Lenina w sarkofagu nazwał „spaczeniem i satanizmem”. Władze partii uznały jego wypowiedź jako osobiste poglądy polityka, nie odnoszące się do oficjalnego stanowiska ugrupowania.
Wiecznie żywy
Komuniści internetowe głosowanie uznali za nieobiektywne, twierdząc, że jedynie socjologiczne badania odzwierciedlają prawdziwe nastroje społeczne.
Warto zatem przyjrzeć się badaniom przeprowadzonym pod koniec stycznia 2011 r. przez Analityczne Centrum im. Jurii Lewady. Zdaniem 40 % ankietowanych, Lenina należy pochować na cmentarzu w Petersburgu, a 16 % twierdzi, że miejscem pochówku powinna być kremlowska ściana, gdzie chowano bohaterów władzy radzieckiej. Natomiast 31 % badanych nie życzy sobie wyniesienia Lenina z mauzoleum. W tym roku odnotowano najniższą liczbę zwolenników pozostawienia ciała słynnego wodza w sarkofagu.
Bujna historia mauzoleum rewolucyjnego wodza sięga jego śmierci w 1924 r. Na okres wojny ciało Ilicza było wywiezione do Tiumeni ze względów bezpieczeństwa. Po wojnie, mauzoleum w kształcie niewielkiej piramidy, stanowił centralne miejsce odbywających się na Placu Czerwonym parad wojskowych na cześć zwycięstwa rewolucji oraz Wielkiej Wojny Ojczyźnianej (1941-1945). Ciało Lenina było obiektem nie tylko kultu, ale również nienawiści ze strony przeciwników systemu. Wkrótce po wybudowaniu mauzoleum, stało się ono centrum małych ataków terrorystycznych ze strony pojedynczych odwiedzających. Kilkakrotnie szkło grobowca ucierpiało w efekcie napaści z użyciem broni, butelki z atramentem, kamienia, trotylu, a nawet kopniaka. Jeśli napastnik zdołał ujść z życiem, czekał go surowy wyrok sądowy.
Także dzisiaj trudno spotkać w Rosji osobę obojętną wobec tej słynnej postaci historycznej. Wciąż znaczna część Rosjan pozytywnie odnosi się do działalności Władimira Ilicza. Według 22 % ankietowanych wielkie idee Lenina zostały skażone przez jego zwolenników i następców. 17 % badanych wierzy, że wódz poprowadził państwo na drogę postępu i sprawiedliwości. Porównywalna grupa osób (16 %) uważa, że Lenin wprowadził kraj na drogę kłamstw, które przyniosły społeczeństwu same nieszczęścia.
W Rosji idee komunizmu wciąż są atrakcyjne zarówno dla starszego elektoratu, jak i dla młodych ludzi. Na sentymentach wobec komunistycznych czasów postanowiła zagrać partia Sprawiedliwa Rosja. U progu kampanii wyborczej, która rozpoczyna się w marcu, liderzy ugrupowania umieścili na liście swoich kandydatów mieszkańca chanty- mansijskiego okręgu Dmitrija Stalina. Oburzeni komuniści nazwali takie działanie zagrywką PR-owską, która ma na celu odebrać im elektorat i podnieść poparcie na wyborach mało popularnej partii. Politolodzy uznali tę decyzję za nieudaną, ponieważ partia lewicowa nie jest wystarczająco atrakcyjna dla wiernego elektoratu Komunistycznej Partii. Poza tym nawet sami komuniści ze względu na zbrodnie stalinowskie unikają odwołań do autorytetu Stalina.
Powróćmy jak za dawnych lat!
Mimo klęski utopijnej idei komunistycznej w Rosji, przeżywa ona aktualnie w Moskwie nową falę zainteresowania. Jak donosi rosyjska Nowaja Gazeta, pracownicy księgarń moskiewskich odnotowali w ostatnim czasie wzrost sprzedaży literatury marksistowskiej. Skłoniło to wydawców do wznowienia nakładów książek komunizujących klasyków. Poza Marksem i Engelsem drugą młodość przeżywają prace Georgia Plechanowa, Karla Kautskiego, Anatolija Lunaczarskiego, Georgiego Lukacza i innych. Mimo ogólnoświatowego trendu do powrotu ku lewicowym ideom, w Moskwie, ze względu na kompromitację komunizmu i poważne konsekwencje socjalne, jest to zjawisko dość nietypowe.
Aktualnym stało się zatem ponownie stawiane pytanie o godne miejsce dla ciała wielkiego wodza. Pomimo rozpętanej dyskusji w tej sprawie, wszystko wskazuje na to, że rządząca partia zatrzyma rewolucyjnego bohatera w mauzoleum. Zmiany w tej sprawie przed wyborami mogłyby spowodować spadek poparcia dla Jednej Rosji oraz jej duchowego lidera prezydenta Miedwiediewa. Po co zatem dyskusja na temat pochówku Lenina? Może jest to próba rozprawienia się z politycznym rywalem? Komuniści, jako druga partia według liczby elektoratu w Rosji, za pewne wyglądają śmiesznie trzęsąc czerwonymi flagami w obronie mumii, jako swojego największego skarbu. Jednak mało prawdopodobne, by twardy elektorat komunistyczny zraził podobny widok. Warto zatem spojrzeć na szerszy kontekst podnoszonej dyskusji. Prezydent Miedwiedew, którego ocena władzy radzieckiej jest pozbawiona sentymentu i bardziej surowa niż jego poprzednika, rozpoczął politykę „restartu” z partnerami zachodnimi, nazywaną w Rosji „pierezagruzką”. Zapowiedź Dmitrija Miedwiedewa w sprawie programu rehabilitacji ofiar terroru stalinowskiego, wypowiedź przedstawiciela administracji prezydenta w sprawie odtajnienia wszystkich materiałów w „sprawie katyńskiej” stanowi sygnał władzy o zmianie w ocenie historii i wnosi nowy powiew w relacjach z europejskimi liderami, którzy z podejrzliwością patrzyli na proradzieckie sentymenty byłego prezydenta Putina.
Dobrzy carowie...
Jednak Lenin i Stalin wciąż pozostają symbolami przełomowych wydarzeń w dziejach Rosji, których roli nikt nie neguje. Mimo popełnionych przez nich grzechów, w powszechnej świadomości dzisiejszych Rosjan mit obu wodzów to mit o wielkości i zwycięstwie Rosji oraz sile państwa. Z za nią tęsknie spogląda zarówno społeczeństwo, jak i obecna władza. Szczególnie dla tej ostatniej siła stanowi ważne pojęcie w sprawowaniu porządku w państwie. Odtrącanie symboli siły i wielkości może podważyć autorytet samej władzy. Dlatego, mimo gestów Kremla, nie należy oczekiwać zmian w podejściu do mauzoleum, czy jednoznacznej oceny okresu stalinizmu. Pozostaje zatem, jak mawiał Lenin, umieć bezbłędnie określić jakie są nastroje mas, ich rzeczywiste dążenia; potrzeby i myśli.
Aleksandra Kowalczuk, Moskwa
Komentarze
zaloguj się aby komentować


