Woodstock 2011: Tysiąc policjantów i pół miliona uczestników
Na tegoroczny XVII Przystanek Woodstock do Kostrzyna n/O (Lubuskie) zjedzie pół miliona osób. Wszystkie służby strzegące porządku i bezpieczeństwa są w pełnej gotowości. Imprezę monitorować będą dwa samoloty. Pojawią się specsłużby. Wczoraj z Warszawy przyjechał pierwszy pociąg z ponad 300 woodstockowiczami. Tymczasem dziś Jurek Owsiak trafił do szpitala.
Na Przystanku przybyło także więcej ziemi. Pole imprezy powiększyło się o 100 hektarów. Jest teraz dwukrotnie większe niż rok temu.
- Przekazany dla Przystanku teren najpierw musiał być sprawdzony przez saperów, bo był tu wcześniej wojskowy poligon – mówi dla Radia Wnet burmistrz Kostrzyna, Andrzej Knut. - Otrzymaliśmy certyfikat, że obszar został sprawdzony i jest bezpieczny.
Teren Przystanku będzie ogrodzony płotem, którego długość sięgnie ponad 7,5 km.
Organizatorzy, Fundacja Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, spodziewają się, że woodstockowiczów zjawi się na festiwalu około pół miliona, zaś na hicie tegorocznego Przystanku – występie zespołu The Prodigy – może być jeszcze ich więcej. Szacują nawet do 700 tys!
Jak zwykle na imprezę przyjeżdżać będą specjalnymi, dodatkowymi pociągami, własnymi samochodami, w zorganizowanych grupach, a także autostopem. Przyjadą nie tylko z Polski, lecz z krajów Unii Europejskiej, pojawią się także z innych zakamarków świata.
- W tym roku spodziewam się o wiele więcej gości z Niemiec – przewiduje szef przedsięwzięcia Jurek Owsiak.
Festiwal gości w Kostrzynie n/O po raz ósmy. W roku ubiegłym przez trzy dni imprezy na polu namiotowym przewinęło się ponad 350 tys. osób, a podczas najbardziej atrakcyjnych koncertów liczba uczestników sięgała pół miliona.
Organizatorzy są w pełnej gotowości.
W pełnej gotowości zameldowały się także wszystkie służby porządkowe, poczynając od policji, straży granicznej i pożarnej, służby zdrowia, a kończąc na sanepidzie, kolejarzach, wolontariuszach z Pokojowego Patrolu.
- Mówimy w tym momencie o wielkiej imprezie na światowym poziomie – stwierdza Owsiak. - Przez tyle lat współpracy ze wszystkimi służbami, mamy do siebie pełne zaufanie. Sanepid mówi, że coś trzeba tu zamknąć, to nie dyskutujemy. Jeśli policja spostrzega gdzieś zagrożenie, to też nie ma dyskusji.
Nad bezpieczeństwem uczestników Przystanku, w tym także miasta i najbliższej okolicy – czuwać będzie non-stop 1030 policjantów, którzy służbę rozpoczynają już w przeddzień inauguracji imprezy, czyli już jutro. Lubuskich policjantów wesprą oddziały prewencji z Warszawy, Katowic i Słupska, ponadto formacje z Poznania, Szczecina i Wrocławia. Zjadą się także antyterroryści i pirotechnicy. Pojawią się patrole polsko-niemieckie i zastępy polsko-niemieckich strażaków oraz ratownictwo techniczne z Berlina, Frankfurtu n/O i Seelow. W kostrzyńskim szpitalu dyżurować będzie 212 lekarzy niemieckich i polskich.
Dodajmy jeszcze, że nad organizacją czuwać będzie sztab 3 tys. osób z obsługi festiwalu, w tym 1,2 tys. ze służby informacyjnej i porządkowej, 300 osób z obsługi technicznej.
- Na czas imprezy wzmacniamy dyżury w naszym Wydziale Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego – informuje szef wydziału w Lubuskim Urzędzie Wojewódzkim w Gorzowie Wlkp., Jarosław Śliwiński. - Stworzona zostanie bezpośrednia łączność radiowa między urzędem a sztabem Woodstocku.
Wojewoda Helena Hatka skierowała pismo do dyrektorów szpitali, aby okoliczne lecznice były przygotowane na przyjęcie pacjentów na wypadek konieczności udzielenia pomocy większej liczbie osób.
- Zabezpieczenie festiwalu wymaga wiele pracy i zaangażowania licznych służb ze względu na samą choćby lokalizację Kostrzyna – zauważa Hatka. - Miasto leży przy granicy z Niemcami, w widłach rzeki Odry i Warty.
Toteż zadbane będzie bezpieczeństwo nad wodą. Rzeki będą patrolować strażacy, policja, WOPR wraz z niemieckimi patrolami.
Do dyspozycji wojewody są dwa samoloty.
Przystanek Woodstock ponadto będzie monitorowany przez służby specjalne. - Imprezie dyskretnie przyglądać się będzie Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego – wyjawia Śliwiński. - Z informacji przekazanych przez ABW wynika, że w kraju nie wzrosło zagrożenie terrorystyczne po zamachach Breivika w Norwegii – uspokajająco dodaje.
Na czas trwania festiwalu nastąpi reorganizacja ruchu drogowego. Wstrzymane będą wszelkie remonty drogowe na drogach dojazdowych do Kostrzyna.
W tym roku obowiązuje całkowity zakaz korzystania z lotni i paralotni nad obszarem festiwalu.
- W ubiegłym roku koszty związane z zabezpieczeniem Woodstocku wyniosły ok. 431 tys. zł. Przy zabezpieczeniu imprezy pracowało 1669 osób z różnych służb i instytucji – przekazuje Radiu Wnet Paweł Siminiak, rzecznik prasowy wojewody.
W rankingu najlepiej zorganizowanych festiwali w Europie, Przystanek Woodstock zajął trzecie miejsce, po brytyjskim Glastonbury i norweskim Oya. Sukcesem polskiego Woodstocku jest jednak pierwsze miejsce w kategorii największa wartość, oceniającej efektywność wykorzystywanych środków finansowych. Natomiast w kategorii najlepszy festiwal na Starym Kontynencie – Przystanek uplasował się na 12 pozycji.
- Taka wiadomość daje nam ogromnego „kopa” - przyznaje Owsiak nie kryjąc swojej radości - Jestem ciągle pod wrażeniem, jak nadzwyczaj sprawnie przebiegają wszystkie prace przy budowie festiwalowego miasta – dorzuca. - Teraz Przystanek jest piękny i powinien tak tu pozostać jako pole festiwalowe.
Jest także dodatkowa informacja dla fanów złocistego napoju. Piwo na Przystanku będzie na żetony. Zatem, aby kupić żeton w białych kontenerach w wiosce piwnej, trzeba będzie wylegitymować się dowodem osobistym. W tym roku piwo lane będzie kosztowało 3,30, w puszce 3,70 zł.
Woodstock rozpocznie się o godz. 15-ej w czwartek 4 sierpnia i potrwa do soboty, 6. Koncert inauguracyjny na Dużej Scenie. Wystąpi Plateau z projektem Grechuta.
Wczoraj przybył na kostrzyński dworzec pierwszy specjalny pociąg z Warszawy. Przybyła na Przystanek ponad 300 osobowa grupa woodstockowiczów. PKP przygotowały takich składów 50.
Tymczasem Jurek Owsiak wylądował dziś w kostrzyńskim szpitalu. Jak sam twierdzi, od kilkunastu dni zmagała go grypa, stąd trafił w ręce fachowców, którzy, jak sądzi, postawią go na nogi, aby mógł Przystanek otworzyć w pełni sprawnym głosem z... ową charakterystyczną chrypką.
Komentarze
-
-
"W ubiegłym roku koszty związane z zabezpieczeniem Woodstocku wyniosły ok. 431 tys. zł." Kto zapłacił te koszty? Organizator, czy polski podatnik? Pewnie podatnik. Kto zapłaci w tym roku? Sprzedawanie żetonów na piwo - śmieszne. Jeden 18-latek może kupić 30 żetonów i odsprzedać młodszym kolegom.
Grzegorz Słowiński 03.08.2011, 10:03
zaloguj się aby komentować



Wyjeżdżam dziś po raz 13-ty. Z doświadczenia stwierdzam,że; Każdy następny Woodstock jest najlepszy.Do tej pory to się sprawdza. Myśle, że 13-nastka będzie szczęśliwa.