wośpowa! Korespondencja z Nowego Jorku
![]()
W niedzielę, 8 stycznia, klub Wisła w Garfield, NJ, szeroko otworzył podwoje dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Granie rozpoczęło się o godzinie 2 po południu, a zakończyło o 8 wieczorem.
Imprezę prowadzili: wiceprezes zarządu i jednocześnie menadżer klubu Elżbieta Czekańska i DJ Joe Kozioł. A że robili to sprawnie i ze swadą (Joe świetnie bawił się z dziećmi), więc był czas na wspólne śpiewanie, tańce, ale i na załatwienie orkiestrowych spraw - czyli zbieranie pieniędzy.
Zaczęły dzieci ze Szkoły Języka i Kultury Polskiej im. św. Stanisława Kostki w Garfield. Zaprezezentowały specjalnie na tę okazję przygotowane tańce i piosenki. W tym radosnym wydarzeniu uczestniczyły całe rodziny, z babciami i dziadkami włącznie. Z krótkimi recitalami wystąpiła dwójka nastolatków: Aleksandra Syniec i Wiktor Ziółkowski, którzy szkolą swoje głosy pod okiem piosenkarki Anny Tańskiej.
"Dały czadu", jak to określił jeden z widzów, zespoły Zambrowiacy i Vox Verona. Członkowie obu tych zespołów, przygotowywali scenę od rana, a Zambrowiacy dodatkowo dali cały swój sprzęt do dyspozycji organizatorów. A potem bawili publiczność, która też z ochotą tańczyła.
Nie zawiedli miłośnicy wspaniałych motorów, zrzeszeni w klubie motocyklistow "Husaria". Pojawili się w silu dwudziestu ludzi, w charakterystycznych strojach, a jeden z nich wjechał nawet potężnym harleyem na salę. Dorzucili też sporą sumę do puszki WOŚP. "Na nich zawsze można liczyć" – powiedziała z dumą Elżbieta Czekańska.
Licytowano wiele gadżetów. Srebrna 10-złotówka została sprzedana za 70 dolarów, czekoladowe serduszko z podpisem Jurka Owsiaka znalazo nabywcę za 150 dolarów, a CD z nagraniami z ubiegłorocznegio Przystanku Woodstock znalkazło właściciela za 80 dolarów. Koszulka znakomitego polskiego koszykarza grającego w NBA, Marcina Gortata, została sprzedana za 200 dolarów. Trzy orkiestrowe pozłacane monety - z 15., 19. i 20. finału - zostały kupione za 400 dolarów. Patrycja i Robert Osękowscy z Garfield nabyli za 450 dolarów potężny globus oraz za 50 dolarów ubranko dla niemowlaka z serduszkiem WOŚP.
Takich osób z gestem, które brały udział w licytacji, a oprócz tego podarowały pewne sumy pieniędzy, było więcej, chociażby Alicja Karpiesiuk - właścicielka księgarni na Botany Village w Clifton i Iwona Podolak - właścicielka agencji w Passaic.
"Dziesięć lat temu sama uczestniczyłam w organizowaniu - wraz z Józefem Pałką i grupą wolontariuszy - Tanecznej Orkiestry Świątecznej Pomocy, takiej naszej wersji WOŚP. Wiem, ile to wymaga wysiłku, ale też wiem, ile daje radości. Bo właśne takie gesty, to pomaganie innym nadaje sens naszemu życiu sprawia, że jest piękniejsze" – powiedziała Iwona Podolak "Nowemu Dziennikowi".
Z radością obserwowałem rodzinę Stasiorków z Bayonne, NJ, która kupowała rożne gadżety podczas licytacji, ale też pięknie się bawiła. Łukasz Stasiorek, wspierany przez żonę Bożenę, córeczki Amelię i Julię oraz rodziców Hannę i Henryka, kupił trzy monety WOŚP (z 20. Finału) za 500 dolarów i 10-złotową srebrną monetę za 80 dolarów. "To jest nasz piękny, rodzinny czas – powiedzial pan Łukasz. – A przy okazji dajemy coś od siebie dla dzieci z Polski. Chciałbym, aby inni rodzice mogli się cieszyć swoimi dziećmi tak, jak my cieszymy się naszymi córeczkami" – dodał.
Na scenie pojawił się potem Tomek Popławski Junior i zaśpiewał parę piosenek. Następnie przedstawił gościa z Polski - Adama Chrola, który też zaprezentował kilka piosenek, przy których goście świetnie się bawili. Zagrał i zaśpiewał Andrzej Zieliński (lider znanej w Polsce przed laty grupy Papa Dance). Był też drugi gość z Polski - aktorka i piosenkarka Izabela Trojanowska. Zaśpiewała kilka piosenek, a potem pozowała do zdjęć z jej fanami.
Niestety, nie została sprzedana narta Adama Małysza. Jest to narta firmy Elan. Po raz ostatni Adam Małysz skakał na nartach tej firmy w Willingen w Austrii w 2004 roku (potem skakał już na 'fischerach' - jedną z tych nart, podpisaną przez członków ówczesnej kadry narodowej, Adam podarował Andrzejowi Krygowskiemu, koledze z reprezentacji, mistrzowi Polski w biegach narcierskich. Andrzej przekazał tę nartę na rzecz Orkiestry. Była liczytowana najpierw na antenie Polskiego Radia USA - cena wywoławcza wynosiła 1000 dolarów. Niestety, nikt nie zdecydował się wyłożyć takiej sumy. Próba jej licytacji została podjęta w Wiśle, ale też bez powodzenia.
"Jest pewna symbolika w tym wydarzeniu, że narta 'orła' z Wisły trafiła do klubu Wisła" – podkreślił Andrzej Krygowski. – Będzie wisieć przez rok na ścianie tego klubu i w przyszłym roku ponownie podejmiemy próbę jej sprzedania podczas finału WOŚP" – dodał.
Na koniec Elżbieta Czekańska poinformowała, że udało się zebrać 6108 dolarów i 59 centów. Parę minut później okazało się, że znaleźli się tacy, którzy dołożyli - i nagle zrobiło się 6880 dolarów. W poniedziałek suma ta urosła do 7 tysięcy.
Relację z imprezy w klubie Wisła można obejrzeć w internecie na stronie TV-Polmusic - http://www.tv-polmusic.com.
W tym roku WOŚP gra dla wcześniaków oraz kobiet ciężarnych z cukrzycą, a temat tegorocznego finału brzmiał - "Gramy z pompą!" Za zebrane pieniądze zostaną zakupione najnowocześniejsze urządzenia dla ratowania życia wcześniaków oraz pomp insulinowych dla kobiet ciężarnych z cukrzycą.
Janusz M. Szlechta
Zdjęcia: Janusz M. Szlechta
1. Joe Kozioł prowadził imprezę, ale też prowadził zabawy dla dzieci
2. Andrzej Krygowski (pierwszy z lewej), Elżbieta Czekańska i Joe Kozioł usiłowali zlicytować nartę Adama Małysza, ale... nie udało się
3. Rodina Stasiorków. Od lewej: Hanna Stasiorek, jej syn Łukasz z żoną Bożeną, mąż Henryk Stasiorek oraz wnuczki Amelia i Julia
4. Wspólne zdjęcie występujących w Wiśle artystów i gości
5. Elżbieta Czekańska i Joe Kozioł liczą uzbierane pieniądze, a na scenie grają muzycy z zewspoołów Zambrowiacy, Vox Veriona, Tomek PoplZwski Junior,i Adam Chrola (w marynarce z serduszkiem)
6. Dzieci bawiły się świetnie
Janusz M. Szlechta. NOWY DZIENNIK
KORESPONDENCJA SPECJALNIE DLA RADIA WNET
Zdjęcia: Janusz M. Szlechta
Komentarze
zaloguj się aby komentować


