Wyrok
Do radia Wnet dotarł list od komornika…
Komornik chciałby wejść na pensję Jerzego Jachowicza. Wstydu żadnego nie ma – komornik chce wejść na pensję oraz emeryturę Jerzego Jachowicza, bo red. Jachowicz przegrał sprawę w sądzie. Przegrał, choć nie znaczy to że nie napisał prawdy w swym artykule w Dzienniku..
Krzysztof Skowroński
Co najbardziej skandaliczne w tym wyroku, który sprowadził w
konsekwencji do tak sympatycznego miejsca jak Radio Wnet – komornika – to nawet
nie był artykuł – czyli publikacja mająca charakter informacji,
tylko..komentarz. A ten dotyczył wystąpienia
byłego SBka - płk Ryszarda Bieszyńskiego, który podjął wyprawę aż do Chicago,
aby bronić Edwarda Mazura, którego polskie państwo oskarżyło o zlecenie
zabójstwa gen. Marka Papały. Znajomość między płk. Bieszyńskim a Edwardem
Mazurem trwa co najmniej od połowy lat 80 tych, kiedy to Edward Mazur był
Tajnym Współpracownikiem tegoż właśnie.
Otóż płk Bieszyński związany był z Edwardem Mazurem dosyć dawno, a ostatnio
jako wysoki rangą funkcjonariusz ABW (był tam szefem Zarządu Śledczego) –
spotkał ponownie Edwarda Mazura, tym razem jako oskarżonego. Mój komentarz
sugerował, iż wyprawa do Chicago płk.
Bieszyńskiego nie była prywatną wycieczką, iż jakaś grupa zainteresowana była
najprawdopodobniej tym, aby do ekstradycji Edwarda Mazura nie doszło. Polski
biznesmen mógłby bowiem powiedzieć w polskim sądzie zbyt wiele, a to skończyło
by się kompromitująco – jeśli nie procesowo dla środowisk tych biznesmenów,
którzy związani byli kiedyś ze Służbą Bezpieczeństwa. Taki komentarz polski sąd
uznał jako uwłaczający dobremu imieniu płk. Bieszńskiego. Uzasadnienie
orzeczenia sądu było także skandaliczne. Młoda, bo trzydziestokilkuletnia
sędzina, wydała wyrok nie mając pojęcia o mechanizmach, jakimi rządzą się
Służby Specjalne i jej funkcjonariusze. Co ciekawe, większość takich spraw
odbywa się w porządku prawa cywilnego. Ta natomiast wytoczona była z art. 212
kodeksu karnego, - artykułu ustanowionego jeszcze w stanie wojennym. Problem z
art. 212 jest poważny – mówiąc w skrócie nie ma praktycznie rzecz biorąc odwołania
w przypadku „uznania za winnego”.
Kara 16 tys zł – jest niebotyczna. Do tego koszta komornicze. Kara rośnie z
miesiąca na miesiąc. Wyjściem z sytuacji byłby areszt – wikt państwowy i
kontakt z zaprzyjaźnionymi mediami drogą telefoniczną, nie byłby taki zły –
niestety – są najbliżsi, którym muszę
pomóc finansowo i którymi musze się opiekować. Do aresztu więc pójść po prostu
nie mogę. Kodeks karny jest o tyle niebezpieczny, iż sytuuje mnie w fatalnym - najgorszym
towarzystwie ludzi skazanych – i to jest wielce smutne. Dziennikarzy skazanych
z tegoż artykułu można policzyć na palcach jednej ręki. A prawdziwych
przestępców jest w tym rejestrze około 300 tysięcy. Pani sędzia powinna
wstydzić się do końca życia, zrobiła bowiem rzecz straszną. Wydała bezwzględny
wyrok za ..komentarz dziennikarski. Dwóch ludzi o całkowicie innych poglądach,
innej obywatelskiej postawie, innej mentalności i całkowicie odmiennym
życiorysie stanęło naprzeciw siebie. Jako dziennikarz starałem się sumiennie
wypełniać swoje dziennikarskie powinności pisząc w zgodzie z sumieniem i
zawodową etyką, patrzę ludziom w oczy bez strachu ani wstydu, bo wstydzić się
lub bać nie mam czego - a naprzeciw mnie
stanął człowiek oskarżony z kodeksu karnego, nie o słuszne poglądy, tylko o
działania - o przekroczenie swych
zawodowych, bardzo szerokich zresztą kompetencji – ABW jest przecież, a
przynajmniej może być – jedną najgroźniejszych sił w państwie - człowiek szarej
strefy, który ma swoim koncie ma uczynki bynajmniej nie tylko kompromitujące. I
to mówiąc krótko – w głowie się nie mieści.
Red. Jerzy Jachowicz
Komentarze
-
-
Trudno w to uwierzyć...niestety
Zofia Wojciechowska 20.05.2011, 07:35 -
Drodzy, Kochani, nie dziwcie się, żyjemy w państwie opresyjnym! W państwie, które demokrację ma na fasadzie, a prawdę głęboko ukrytą w kącie podwórza. Kilka dni temu na tych falach Kazimierz Grajcarek z górniczej "S" powiedział to, co od dawna jest kwintesencją wiedzy o III RP: że największym schorzeniem (może użył mocniejszego słowa) dzisiejszej Polski jest wymiar sprawiedliwości. Nie zbierajmy żadnych funduszy na Akcję "Wolność", bo IM o to chodzi, żeby nas zubażać, wysysać. Raczej szukajmy dobrych prawników, którzy nie będą patrzeć na kiesę i nagłaśniajmy gdzie i jak się da przypadki takiej opresji i arogancji wobec prawa.
Wojciech Kwiatek 20.05.2011, 12:17 -
Ręce opadają
Aussie . 23.05.2011, 04:01
zaloguj się aby komentować



od dawna już myślę , że należy koniecznie stworzyć np. fundusz na WOLNOŚĆ SŁOWA. Chętnie przekażę pieniądze na taki cel