Zabawkomania
autor:
Marta Janik
Pani Maria mieszka w Skawie, niedaleko Rabki. Kocha się w... maskotkach. W swej kolekcji ma ich parę setek. Zbiera je od dziesięciu lat. Czy pluszaki są kiczem? Czy wszystkie? A może zbieractwo z założenia jest kiczowate? Czy pasja może w ogóle być posądzona o bycie kiczowatą?
Komentarze
-
-
Dla mnie pierwszym skojarzeniem jest fakt 'zejścia na psy' 'Słoneczników' Van Gogha... nie przestały przecież być dziełem które wyszło spod ręki wielkiego artysty, ale bez jego wiedzy i woli :) stały się (obok jeleni na rykowisku) symbolem kiczu.
Romuald Bartkowicz 12.02.2010, 12:07 -
Moja polonistka miała więcej :)
Michał Jasiński 08.04.2010, 00:36
zaloguj się aby komentować



Oto fragment dla zachęty: JA: Jakby ktoś nazwał Pani kolekcję kiczem, jakby Pani zareagowała? PANI MARIA: Nie odezwałabym się. Nic bym nie powiedziała. To nie ma sensu z kimś na ten temat dyskutować. Nie da się wytłumaczyć niczego takiej osobie, bo to nie ma jak wytłumaczyć. JA: A czym jest dla Pani kicz w takim razie? PANI MARIA: To, co mi się nie podoba, co wiem, że jest złe, niedobre i jest do wyrzucenia. Zasadniczo to u mnie nie ma żadnego kiczu. Czy mają Państwo jakieś przemyślenia? A może i Wy posiadacie jakąś kolekcję, którą chcielibyście pokazać? Przypominam, że forum Kiczkoka działa a ja czekam na listy. Jak słyszycie słowo KICZ, to jakie jest Wasze pierwsze skojarzenie? Marta Janik