życie na zesłaniu w Pile...
![]()
...znaczy się, twardym ku'rwa trzeba być, nie mnientkim, że tak powiem.
A zakontraktowany zostałem na 3 tygodnie, do gaszenia pożaru w fabryce żarówek, bo wcześniej swoich wywalili, a tera nie ma kto robić, więc ściągają z zewnątrz ludzików, jak ja. Ale nie o robocie będę pisał, ale o sprawach, co takiego kilku pokoleniowego warsiawiaka lekko szokują i wzmacniają jego twardzielstwo w dziedzinach różnych.
Więc, pomieszkiwam w takim domu studenckim, gdzie pokoje są wydzielone jako gościnne. TV jest, a i owszem, i 50 programów i nawet net. Chwała temu na niebiesiech, że wziunem na wszelki kabelek do sieci, bo bym się zdziwił, a miał być wireless. No cóż, miał. Łazienka w tymże przybytku na 10 pokoi gościnnych, w każdym 2-3 osobowe jest wspólna. W końcu, co to niby za rozpusta. Łazienka z umywalkami sztuk dwie i 2 kibelki zara za drzwiami, znaczy się trza być szybkim, coby rano i się ogolić i zrobić co trzeba przed wyjściem. No. O godzinie 6:00 pani sprzątaczka wyciąga odkurzacz, waląc nieco o ściany, wczoraj i dziś też, jutro pewnikiem też, a co się będzie badziewie spało. Dzień się zaczął, więc won z łóżek, gamonie. Całkiem za darmo pobudka, jak w woju na kompanii, tyle, że pani nie drze mordy : na kompanii pobudka, pobudka wstać!!!"....
Autobusy są tu, a jakże. A ceny za bilet jednorazowy jak w Wawie, czyli 2,40. No i ceny w dzień powszedni są insze, niż w weekendy, jakby kto pytał. Bilety miesięczne też mają, o czym się dziś przekonałem, że łatwo to nie jest. Bo na taki miesięczny (miesięczny na dni powszednie, albo na cały miesiąc, albo jeszcze inaczej) to panie trza najsampierw złożyć zamówienie na karteczce odpowiednio wypełnionej. Pójść z tem do biura zarządzającego pierdolnikiem, zwanym mzk (czynny od 8-16 pn-pt) i się dostanie taki, jak w Warszwie w każdem kiosku za darmola dają. Jak już się otrzyma toto, to trzeba iść do specjalnego kiosku, gdzie naładują, bo są specjalne kioski, jakbyście się chcieli wywiedzieć. Więc chyba zrezygnuję z tejże przyjemności. A że mam do zakładu żarówkowego od tego przytułku sypialnego 4,5km, więc sobie robię spacerek, a co. Dla zdrowotności.
A tu są sklepy czynne do 17:00, lub do 18:00. Się tu kurna ludzie sianują, a nie jak panie w Warsiawie, 24h na dobę, od 5 do 24, czy jakoś tak. No, są tu lidle, aldiki, biedrony i insze tesco, no ale to są niemiecko jakieśtam przybytki, więc kapitalistyczne nas nie intereszą. Te prawdziwe, polskie, to jak w głębokim socjalizmie, do max 18, od 10. Także mięsko, czy chlebek z piekarni, to zapomnijcie, że kupicie po wyjściu z roboty. W dupę jeża.
To na razie tyle. Oooooo, słońce wylizło zza chmurzyska, więc już lepiej. No i weź się nie zapij, mieszkając w takim, panie byłem mieście wojewódzkim. Jakbym ja miał tendencje do walenia gorzały, to bym lał w siebie, po robocie, że hoho.....tyle....hihi....
Jak się mówi, co nas nie zabije, to nas wzmocni...no.....
ps.
a wy się dziwita, panie, dlaczemu się to radyjo, auslander nazywa....ło....
ps.ps.
...o 6:00 pani sprzątaczka znowu wyszarga odkurzacza i powali, powali i o 6:05 odpali, coby posprzątać. A co. Hałastra do roboty, do nauki, a nie spać, w dupę jeża....ło.....
Komentarze
-
-
...ale w Wawie, nie musisz karteczki z zamowieniem pisać, hihi....no każdy kiosk ci to da i naładuje...
Adam Czaplarski 27.04.2010, 21:39 -
...marudzicie,co kraj to obyczaj,cieszcie się,że w sklepach nie ma już tylko wyłącznie octu i ...?(nie pamiętam),komitetów kolejkowych ,zapisów na papier toaletowy,jednego "słusznego"programu telewizyjnego,jednej gazety,przeładowanego,niesprawnego autobusu komunikacji miejskiej,samochodów i paliwa ,i całej reszty na "kartki"i talony...,
..są za to już w niektórych miejscowościach-wypożyczalnie rowerów,samochodów,punkty z internetem,możliwośc zrobienia podstawowych zakupów właśnie przez internet i ...długo by trzeba wymieniać:)
Brygida Pietrzak 28.04.2010, 11:18
zaloguj się aby komentować



...koło mnie, na saskiej kępie, jest też społem i też wsio na wlepkach. No, ale Piła, panie mateusz to przebija, na całej linii....