Szukając ostatnio tekstów o prawie autorskim w internecie trafiłem do serwisu Racjonalista.pl, w którym oprócz interesującego tekstu na poszukiwany temat znalazłem swojego rodzaju kompendium wiedzy na temat internetowego dziennikarstwa.
Nie mogąc się doczekać wnetowego poradnika, który mógłby czerpać wiedzę ze znakomitej książki "ABC dziennikarstwa" (współautor: red. Krzysztof Skowroński :) - postanowiłem podszkolić siebie i innych wnetowych, obywatelskich dziennikarzy (proszę spojrzeć samokrytycznie - dbamy bardziej o treść niż o formę :) - przy pomocy artykułów z działu Cyberdziennikarz, wspomnianego serwisu Racjonalista.pl.
Oprócz ciekawego, obszernego tekstu Mariusza Agnosiewicza Jak napisać dobry tekst, zainteresowały mnie artykuły tego samego autora Jak zostać dziennikarzem obywatelskim, Internetowy redaktor techniczny, a także Katarzyny Bocheńskiej Cyberdziennikarstwo oraz Grzegorza Omelana Felietony, głupku!
Tematycznie związane z powyższymi treściami są też witryny internetowe, polecane we wspomnianym dziale Cyberdziennikarz:
// //
Zofia Wojciechowska
6 miesięcy temu
:) Jak zawsze niezawodnie pomocny...Dzięki. Romku...dydakyka...etc
adam czaplarski
6 miesięcy temu
a ja tak prawie w sprawie praw autorkich, proszę, wejdźcie na tę stronę i spróbujcie zassać obrazek....
http://www.thesun.co.uk/sol/homepage/news/2857412/Holy-smoke-Jesus-in-a-fire.html?OTC-RSS&ATTR=News
nie chodzi mi o treść, a o zabezpieczenie na stronie obrazka, czyli o prawa autorskie i blokady copy-past.......można, MOŻNA......
i w ostatnim "przekroju" jest artykuł "prorok wypada z sieci" (chodzi o Jarona Laniera), a w nim jedna sentancja, którą wypowiada Chris Anderson naczelny magazyny Wired ..."internetowa "darmowość" opiera się nie tyle na niewolnictwie, ile na wymiane radów. Co otrzymuje twórca rozdając swojej pracy?-Twoją uwagę oraz własną reputacje. To są właściwe waluty wirtualnej gospodarki-wyjasnie Anderson"...
a wcześniej wypowiada się tymi słowami..."Muzycy zawsze więcej zarabiali na koncertach, dlatego pozwolili wytwórniom trzymać łapę na prawach do nagrań. W zamian otrzymali szanse na sławę. Odkąd Arctic Monkeys zdobyli rozgłos dzieki sieci-mówi w rozmowie z "Przekrojem"-Technologia przesunęła akcenty w łańcuchu dystrybucji. Porównajmy to do rozkkwitu tanich linii lotniczych : skorzystali i pasażerowie i producenci samolotów, Tylko staromodnym molochom strach zajrzał w oczy"....
szerzej w Przekroju 7/3373/16 lutego 2010.
niestety na necie nie ma atrykułu, dlatemu odsyłam do papierowej wersji. I tyle.
Musisz być zalogowany aby komentować