
dołączył 11.06.2009
Pisze, rysuje, fotografuje, 'googluje', słucha dobrej muzyki i... włącza czasem recorder ZOOM H2. Rezultaty tych działań stara się umieszczać na osobistej stronie www oraz - oczywiście w Radiu Wnet. Autor i redaktor vortalu o tematyce odnawialnych źródeł energii "EnergieOdnawialne.pl" oraz bloga "ProEko". Uwagi i propozycje można kierować pod adres: romuald@bartkowicz.net
Radio "Auslander' próbuje nawiązywać do tematyki często poruszanej w "Odnawialnym" i może kolega Adam dziwi się, że nie znajduje ...
Powyższy tytuł pojawił się w dzisiejszych, 'gorących informacjach' portalu wirtualnemedia.pl. Tekst jest relacją z wczorajszego spotkania Prezesa TVP z ...
Otrzymałem informację prasową z serwisu TwojeInnowacje.pl, z której wynika, że szykuje się prawdziwa rewolucja na rynku energetycznym. Powołana ...
1 godzina temu - Zachować wspomnienie każdego momentu swojego życia
Ciekawe spostrzeżenie... coś podobnego też zaobserwowałem, gdy wypróbowywałem nowy recorder - nagrywałem zwykłe, domowe rozmowy które później odtworzone stawały się po prostu interesującymi fragmentami 'słuchowiska' :). Chyba dzieje się tak dlatego, że później stajemy z boku wydarzenia w którym uczestniczyliśmy...
15 godzin temu - Dziś :) dla NASZYCH ZDOBYWCÓW w dzień Mężczyzny
Kwiaty od kobiety to zaszczyt, nie afront, Adasiu... A, że jesteśmy już statecznymi mężczyznami (no... niektórzy:) to ze zrozumieniem, ukontentowaniem no i podziękowaniem je przyjmijmy :)).
Dzięki, Zosiu za pamięć i poważne podejście do sprawy 'męczeństwa' płci naszej odmiennej :)))))
15 godzin temu - Ktoś na M :) i jak M
Życzenia są kolorowe... dziękujemy:) - ale przypominam, że 'zielone chłopaki' to kojarzą się z... ufoludkami :)))
1 dzień temu - "warpaint", post cold wave z l.a.
No więc mam tzw. 'mięszane' odczucia... :), no bo to najpierw się nie mogłem opędzić od skojarzeń z Wandą Warską a potem lepsze mi się wydawały te fragmenty, kiedy muzycy się dorywali do głosu a kobitki odpoczywały... ale gdy wracały - a przecież obie są dobre - no to potem mi się wydawało, że jakby książkę telefoniczną zapodały do tej muzyki, to tyż by było O.K. Z kolei w preludium c-mol Novi Singers w pas mi się kłaniali, ale już 'kukułeczka kuka' zrobiona w sosie reagge zniesmaczyła mnie troszkę sztucznością... Najlepsza chyba była przedostatnia 'wierzba' , po czym na koniec mazurkiem f-dur tak mnie obie divy skatowały (w obu znaczeniach:), żem prawie 'zemglony' padł. Ale przeżycia, nie powiem, na tyle poważne, że szkoły przetrwania z jeden semestr powinno mi się zaliczyć :)). Ale tak na poważnie - poziom muzyki niezły, przy czym chyba to się najlepiej by nadawało na koncert klubowy (dla wstępnie zmiękczonych czymś innym wielbicieli jazzu - bo wielbiciele ludowości chyba nie zdzierżyliby:). Pozdrawiam Cię Adasiu, jeszcze raz dziękując za prezent który wypadł akurat na święto... 40 męczenników :)) uff...
1 dzień temu - "warpaint", post cold wave z l.a.
Nie pozwalam nic złego na bluesa powiedzieć... jak dobry, to można i codziennie słuchać, a we Wnecie jest raptem dwa razy w tygodniu (no, chyba, że ja coś dołożę:).
Właśnie siadam do słuchania tego przysłanego przez Ciebie (dzięki!) jazzowo-ludowego wyśpiewywania auguścikowo-dudziakowego, ale coś czuję, że to ani jazzowe ani ludowe nie będzie...